Maszynista KM buduje skansen kolejowy
Mateusz od dziecka interesował się koleją - robił makiety, kupował modele pociągów. Kolejnym etapem była budowa roweru, który jeździ po torach, odrestaurowanie prawdziwego semafora i budowa toru. Teraz Mateusz uratował przed zezłomowaniem zabytkową lokomotywę i zamierza zbudować wagony. Na jego podwórku powstanie skansen kolejowy.
W spełnieniu marzenia o budowie skansenu pomogli m.in.: Muzeum Kolejnictwa w Warszawie, wraz z władzami samorządu województwa mazowieckiego oraz zarząd spółki Koleje Mazowieckie, którzy wystawili odpowiednie rekomendacje. Pomagali także znajomi pracownicy z różnych spółek kolejowych. Potrzeba było jeszcze poparcia ze strony władz powiatu, które Mateusz również szybko uzyskał.
- Parowóz to produkt z berlińskiej fabryki Orenstein & Koppelor z 1904 roku. Przetrwał pierwszą
i drugą wojnę światową. Parowóz posiada wszystkie elementy, ale niektóre są na tyle skorodowane, że trzeba będzie dorobić nowe - opowiada Mateusz. - Dołączę do niego 2 wagony, które zrobię własnoręcznie z pomocą taty. Jeden będzie wykonany na wzór platformy do przewozu drzewa - właśnie takie platformy jeździły tutaj w naszej miejscowości. Drugi będzie wagonem specjalnym, na wzór takiego którym mieszkańcy dojeżdżali co niedzielę do kościoła. Zbuduję go na podzespołach z EN57. Szacuję, że wykonanie całego projektu zajmie mi około dwóch lat - mówi Mateusz.
Zainteresowanie koleją Mateusz ma w genach. Reprezentuje już czwarte pokolenie pracujące w tej branży. Pracę w Kolejach Mazowieckich zaczął w sierpniu 2012 roku, ale kolej to nie tylko jego praca, ale całe życie - buduje makiety, zbiera modele pociągów, ratuje zabytkowe elementy infrastruktury kolejowej. Jako pierwszy w Polsce ma zabytkowy, ponad stuletni parowóz na własnym podwórku, a już wkrótce będzie miał skansen upamiętniający kolejkę wąskotorową, nazywaną Koleją Leśną Dalekie.


Źródło zdj. Koleje Mazowieckie



