Minimalna porażka
Faworyt do awansu nie taki straszny
Drużyna z Wyszkowa jeszcze przed meczem z Błękitnymi była skazana przez wielu na porażkę i jednostronne spotkanie. Jednak nasi gracze udowodnili, że potrafią rywalizować z każdą drużyną i pozostawić po sobie dobre wrażenie.
W meczu przeciwko Błękitnym Raciąż nie wystąpił nasz podstawowy bramkarz Krzysiek Goleń. W bramce zastąpił go Cichawa. Goście dopiero w 18 minucie spotkania otworzyli wynik. Pierwszego gola na wyszkowskim stadionie zdobył Tomasz Kamiński. Od straty bramki uwidoczniła się przewaga przyjezdnych, ale dobrze spisująca się defensywa Bugu nie pozwoliła na utratę kolejnych bramek. A trzeba śmiało przyznać, że sytuacji bramkowych goście mieli kilka.
Po zmianie stron gra na boisku się wyrównała. Niestety dla nas kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy Raciążanie podwyższają wynik spotkania na 2-0. Bramkę z jedenastu metrów zdobył sam poszkodowany były gracz m.in. Legii Warszawa - Kamil Majkowski. Od tego momentu Bug zaczął co raz śmielej atakować bramkę rywali.
Dzięki takiej postawie w 74 minucie meczu, Maks Vogtman strzela bramkę kontaktową. Piłkarze Bugu to strzeleniu gola dostali przysłowiowy wiatr w żagle i tak niespełna dwie minuty później powinno być już 2-2. Na strzał zdecydował się Kuba Rejnuś, ale na nasze nieszczęście futbolówka obiła jedynie poprzeczkę. Na wyrównanie niestety jak się później okazało zabrakło nam czasu.
Bug Wyszków - Błękitni Raciąż 1-2 (0-1)
Bramka: Vogtman 74' - T. Kamiński 18', K. Majkowski 52' (rzut karny)
Bug: M. Cichawa - A. Majczyna. K. Kaput, M. Paradwowski, K. Maciak, E. Dobkowski, T. Aleksiejuk (46' J. Rejnuś), P. Bazler, M. Bala, M. Krawczyk, M. Vogtmman




