Nie wiele zabrakło
Zabrakło odrobiny szczęścia do wygranej.
W pierwszych 45 minutach na boisku nie działo się zbyt wiele, obie drużyny co prawda stworzyły kilka sytuacji bramkowych, ale ostatecznie brakowało wykończenia. Jednak Ci co wybrali się na stadion miejski w Ożarowie Mazowieckim nie żałowali, ponieważ w drugiej połowie mecz mógł się podobać.
Tuż po wznowieniu spotkania przez sędziego, bramkę zdobywają piłkarze Bugu. Na strzał zdecydował się Maciej Bala, jednak jego uderzenie zostało zablokowane. Futbolówka na nasze szczęście "potoczyła" się pod nogi Łukasza Kowalczyka, a ten już nie miał najmniejszych problemów by ulokować ją w siatce gospodarzy. W dalszej części drugiej połowy mieliśmy jeszcze dwie można powiedzieć 100% sytuację na podwyższenie wyniku. Jednak uderzenia Macieja Bali i Łukasza Łady nie znalazły drogi do bramki Ożarowianki.
W końcówce meczu inicjatywę przejęli gracze z Ożarowa Mazowieckiego. Najpierw po uderzeniu jednego z graczy gospodarzy piłka obiła poprzeczkę bramki Bugu, a w 84 minucie gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego (przyp. red. Paweł Błesznowski w tej sytuacji świetnie interweniował).
Gdy wydawało się, że Bug dowiezie zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego, piłkarze Ożarowianki w doliczonym czasie gry przeprowadzili zdecydowane natarcie na naszą bramkę. Niestety napór był tak duży, że nasza defensywa pogubiła się, a to umiejętnie wykorzystał Dominik Trojanowski, który dał remis swojej drużynie.
Ożarowianka Ożarów Mazowiecki - Bug Wyszków 1-1 (0-0)
Bramki: D. Trojanowski 90'+4 - Ł. Kowalczyk 48'




