Porażka na własnym stadionie
W zeszłym tygodniu Bug poległ w Wyszkowie w spotkaniu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
W pierwszych minutach meczu nasi piłkarze pokazali, że nie boją się rywali i rywalizowali z nimi jak równy z równym. Na pierwszą bramkę w tym spotkaniu musieliśmy poczekać do 16 minuty, wtedy to rzut karny sprokurował Rejnuś, który faulował w polu karnym jednego z graczy Pogoni. "Jedenastkę" na gola zamienił wicelider strzelców ligi Damian Jaroń. Ten sam zawodnik półgodziny później podwyższył wynik spotkania strzelając z bardzo ostrogo kąta nie dając szans Błesznowskiemu. Do przerwy zgromadzeni kibice nie zobaczyli więcej bramek.
Po zmianie stron lepiej rozpoczęli goście, którzy po 15 minutach drugiej połowy prowadzili już 3-0. Kolejne trafienie dla Pogoni prognozowało ich zwycięstwo, jednak nasi gracze pomimo straceniu czterech bramek nadal wierzyli w sukces. Efektem tego było honorowe trafienie Łukasza Łady na dziesięć minut przed końcem spotkania.
Patrząc na wynik można powiedzieć, że gracze z Grodziska Mazowieckiego dominowali w całym meczu, jednak śmiało można zaznaczyć, że naszym piłkarzom nie można odmówić zaangażowania i ambicji, problemem jednak jest brak siły rażenia w ataku, gdzie często osamotniony Łukasz Kowalczyk nie może wiele zdziała w pojedynku z 3-4 obrońcami.
Bug Wyszków- Pogoń Grodzisk Mazowiecki 1-4 (0-2)
Bramka: Łada 81'
Bug: P. Błesznowski - R. Nogaj, M. Paradowski, P. Kostrznowski, B. Rejnuś, A. Majczyna, P. Bazler, P. Połodziuk (71' Ł. Łada), M. Kopeć (46' K. Kaput), M. Bala (77' D. Modzelan), Ł. Kowalczyk




